Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty
swój róg bawoli, długi cętkowany kręty (...)
wszystkim się zdawało,
że Wojski wciąż gra jeszcze a to echo grało. (...)
Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki,
Powtarzały je dęby dębom, bukom buki.
Muzyka myśliwska powstała z praktycznej potrzeby porozumiewania się podczas polowania. Jest jednym z najstarszych i najpiękniejszych elementów europejskiej kultury łowieckiej. Dźwięki rogów myśliwskich od kilku wieków nie tylko usprawniają polowania, ale także dodają im uroku i rangi. Od początku XVIII wieku, kiedy wprowadzono do użytku trąby metalowe, muzyka towarzyszy myśliwym na polowaniach ale także podczas biesiad, różnych obchodach i uroczystościach podkreślając ich charakter i wysoki poziom.. W drugiej połowie XIX wieku, w wolnym księstwie Pszczyna wprowadzono do użytku mały róg myśliwski zwany pszczyńskim (Plesshorn), który jest charakterystyczny dla pieszych polowań. Opracowane tam sygnały myśliwskie są stosowane w Polsce, Niemczech i Austrii. Mały róg myśliwski jest prostszy do opanowania i obecnie ma większe zastosowanie praktyczne. To już swoista i szeroka dziedzina kultury łowieckiej mająca swoją historię, tradycje, organizacje, festiwale i konkursy.
Muzykę myśliwską słychać już nie tylko w kniei podczas polowań (sygnały), ale także coraz częściej na różnych uroczystościach, w salach koncertowych czy kościołach. Co ważne zwłaszcza w obecnych czasach ogólnie negatywnego postrzegania myśliwych - jest to jeden z niewielu naszych zwyczajów całkowicie pozytywnie odbierany przez społeczeństwo.
Niedzielę (7 lipca 2024 r.) rozpoczął przemarsz Korowodu Festiwalowego ulicami Łagowa (od ulicy Mostowej do amfiteatru) rozbrzmiewając dźwiękami rogów atmosferę małej, miłej i słonecznej letniskowej miejscowości województwa lubuskiego.
O godzinie 11.15 nastąpiło uroczyste otwarcie III Festiwalu Muzyki Myśliwskiej i Dziczyzny. W ramach którego odbył się XII Konkurs Sygnałów i Muzyki Myśliwskiej im. E. Kruszelnickiego, XII Mistrzostwa Świata w grze najdłuższego dźwięku na rogu małym i dużym, II Konkurs Szlachetnej Sztuki Wabienia Jeleni solo.
Na głównej scenie w amfiteatrze w niedalekiej odległości od boru i jeziora, odbywał się Konkurs Wabienia. Reprezentanci uczestniczyli w przesłuchaniach z umiejętności w szlachetnej sztuce wabienia jelenia. Pokazywali, a właściwie dawali posłuchać, czym różni się tęskny ryk byka szukającego łani od tryumfalnego tonu władcy chmary, jak odzywa się chłyst a czym straszy rywali mocarz kniei. Słuchacze nie wierzyli, że w lesie można usłyszeć takie odgłosy. Nic dziwnego – nikt z nich nie był w lesie tak wcześnie. Uroczystość zaszczycił sam prezes Klubu Wabiarzy Jacek Pszczółka. Natomiast przesłuchania solistów-sygnalistów odbywały się w auli OW Leśnik. Druga część zespołowa już w amfiteatrze.
Dalej w programie prezentacja Grupy Sokolniczej RABIEC z pokazem ptaków szponiastych. Rekonstrukcja XVIII wiecznego obozowiska sokolniczego oraz pokaz swobodnych lotów.
Niebywałą radością był pokaz kynologiczny psów rasowych – myśliwskich. Właściciele prezentowali swoich pupilów, ich umiejętności i zachowania w lesie.
Potem wędrówka do stoisk edukacyjnych nadleśnictw Torzym, Świebodzin, by spróbować swoich sił w rozpoznawaniu gatunków drzew, śpiewu ptaków czy określeniu – „jaki to zwierz”. Nadleśnictwa są bardzo dobrze przygotowane do edukacji przyrodniczej, gorzej z wiedzą rodaków o rodzimej przyrodzie. PZŁ – zakątek łowiecki, każdy kto przybył do Łagowa mógł degustować różne specjały - potrawy myśliwskie, obejrzeć trofea myśliwskie, zakupić miody, odzież, jak i inne tematyczne starocie. Zakończenie połączone z galą laureatów konkursu, ogłoszeniem wyników konkursu sygnalistów myśliwskich i wabiarzy czasowo się opóźniło. Powodem zdecydowana większa ilość uczestników w porównaniu z ubiegłym rokiem. Z tego należy się tylko cieszyć.
Podczas festiwalu rozegrano konkursy:
- jedyne w Polsce indywidualne przesłuchania sygnałów myśliwskich – solo – „za kotarą”,
- konkurs zespołowy sygnałów myśliwskich,
- konkurs zespołowy muzyki myśliwskiej,
- mistrzostwa gry najdłuższego dźwięku na rogu małym i dużym,
- konkurs wabienia jeleni
Najważniejsze - dobrze się rozegrać i znakomicie się zaprezentować.
Zmagania sygnalistów podzielone są na występy solowe i zespołowe.
Występy solowe w klasach stopnia trudności D - C – B - A .
Organizator (pomysłodawca koleżanka Agnieszka Rybicka, juror sygnalistyki) wychodząc naprzeciw spekulacjom, usadowił jurorów „za kotarą”.
Na wzór wabiarzy - „nie widzę a tylko słyszę, całkowity brak kumoterstwa”. Tylko informacja dla sędziów, że występuje uczestnik z klasy
takiej a takiej z numerem ??? Sędziowie: Przewodnicząca z Kolegium Jurorów KSM PZŁ Agnieszka Woźniak oraz Józef Czerniak i Krzysztof Kadlec oceniali występy solistów i zespołów.
W klasie D wystąpił 1 sygnalista – Paweł Tomaszewski reprezentował region Wielkopolski KŁ 29 Darz Bór Jarocin.
W klasie C (dla początkujących) wystąpiło 9 sygnalistów. Reprezentowali regiony: Śląski, Wielkopolski i Lubuski. Wygrał Oskar Pawłowski z ZSL Rogoziniec.
Klasa B (dla średniozaawansowanych) wystąpiło 25 uczestników. Reprezentowali regiony: Śląski, Wielkopolski, Dolnośląski, Opolski,
Zachodniopomorski i Lubuski. Zwyciężyła Diana Tomanek z Technikum Leśnego w Tułowicach.
Klasa A (mistrzowska), zmagało się 24 sygnalistów. Reprezentowali regiony: Śląski, Wielkopolski, Dolnośląski, Opolski, Podkarpacki, Zachodniopomorski, Mazowiecki i Lubuski. Najlepszym okazał się Karol Jurczyszyn z KŁ Knieja w Strzelcach Krajeńskich.
Klasy zespołowe są wyższym stopniem zaawansowania wymagającym więcej pracy i ćwiczeń wspólnych.
W Klasie C wystąpiły 2 zespoły. Najlepszym okazał się Zespól Sygnalistów Myśliwskich „Izerskie Głuszce”.
Klasę B reprezentowały 4 zespoły. Tę konkurencje wygrał Zespół Sygnalistów Myśliwskich „TONO di HUBERTUS”, reprezentujący Koło
Łowieckie „Bór” Katowice.
Klasa G – wystąpiło 6 zespołów (w tym jeden poza klasyfikacją). Ta klasa jest połączeniem plessów (mały róg) i par force (duży róg). Wykonuje się sygnały z klasy mistrzowskiej. Wygrał Zespół Trębaczy Myśliwskich „VENATOR” Studentów Wydziału Leśnego UP w Poznaniu.
MB to muzyka zespołowa (na rogi w stroju B). Wyższy stopień, ale jak bardzo potrzebny do oprawy wszystkiego. Trudny , bo oparty tylko na 5 podstawowych dźwiękach (choć stosuje się dźwięki ponad skalą, co wzbogaca linię muzyczną). Wystąpiły 4 zespoły. Prym wiódł Zespół Sygnalistów Myśliwskich „Gorzowska Knieja” reprezentujący SITLiD Oddz. Szczecin. W tej klasie widać wielkie zróżnicowanie repertuarowe. Trudno dorównać zespołowi z czołówki krajowej.
Ostatnia forma konkursowa to MSH – czyli Muzyczny Salon Hubertowski. Tutaj wszystko możliwe. Łączy się instrumenty myśliwskie z tradycyjnymi, włącza się śpiew z towarzyszeniem instrumentów, chóry, orkiestry dęte i inne formy sztuki. Wystąpiły 3 zespoły. Najlepszym okazał się ZSM „Echo Kniei” pod kierownictwem Piotra Mania reprezentujący KŁ „Orlik” Szczecin.
Łagów żył łowiecką kulturą – konkursy, pokazy, stoiska edukacyjne oraz degustacja dziczyzny. Piękna pogoda, która dopisała tego dnia,
pozwoliła zgromadzić wielu słuchaczy i „przypadkowych gapiów”, którzy na temat naszej tradycji i kultury leśno-łowieckiej niewiele wiedzą. Sadzę, że to co zobaczyli, wysłuchali i skonsumowali pozwoli im pozytywniej spojrzeć na te dziedzinę.
Zetknięcie z nami może będzie efektem do zrozumienia, że leśnictwo-myślistwo to nic innego jak świadoma gospodarka zasobami flory i fauny.
W tym miejscu chciałbym wspomnieć, że w przyszłym roku miejscowość będzie Gospodarzem XXIX Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Myśliwskiej Łagów 2025. Rywalizować będą zespoły z całego kraju o najwyższe przechodnie trofea: w klasie sygnalistyki „O Róg Wojskiego” a w muzyce „O Muzę Wojskiego”. Wykonawców będzie pięciokrotnie więcej. Dwa dni będą rozbrzmiewały piękną muzyką. Będzie uroczysta msza Hubertowska w miejscowym kościele. Serdecznie zapraszam do obejrzenia i uczestniczenia w naszym festiwalu miłośników, leśników, myśliwych, jak i tych, którzy pierwszy raz zetkną się z naszą muzyczną kulturą.
Darzbór
Józef Czerniak








